środa, 10 listopada 2010

No właśnie, leniuch sie zrobiłam..Wisienka pyta, co u mnie?.. Czytanie Waszych blogów to już dla mnie miła codzienność, ale pisać jakoś mi się nie chce. Bardzo zimno i wietrznie i deszczowo u nas ostatnio..tak bardzo deszczowo, że woda z kanalizacji zrobiła cofkę i wylała się u szwagra w kibelku na parterze.. Brr, nieprzyjemnie:-(
Przykro mi, że coraz więcej osób, które lubiłam czytać blokuje swoje blogi, rozumiem w czym rzecz, bo mi to Lusija wytłumaczyła. Rozumiem, ale żałuję..bo dawno nie byłam, naprzykład w Wis.....:-)
Obiecałam zdjęcia z imprezki przedhalooweenowej Tomcia, a tu już 10.listopada..porażka, sorki. Zdjęcia mam, ale bylam tak zaaferowana pierwszym jego występem, ze większość zdjęć i filmikow do kitu..:-( dałam ciała jednym słowem..hehe

A więc jeszcze spóźnione zdjęcia halloweenowe..


Tomuś


Dzieci opiekują sie papużkami i rybkami



A juuuuutrrrooooo szykują sie zmiany....mam nadzieję:-) bo walczę o remont klatki prawie codzień od końca zeszłej zimy. Ale wymówek mnóstwo:-) Rozumiem mężusia, bo to On po ciężkiej pracy 8-10 godzinnej jeszcze za klatkę ma sie zabrać.. Ale ta nasza klatka schodowa straszy, straszy o wiele bardziej niż te strachy z halloween..jest biała, schody betonowe  już nie dają się wyszorować. Właściwie to troche wstyd mi pokazywać ją na blogu, ale poprawa będzie wtedy bardziej widoczna.:-) Płytki jeszcze nie kupione, kolor nie wybrany, bo zawsze czasu brak, żeby się dogadać. Wahamy sie pomiędzy brązami, zieleniami lub grafitami.. Ciężki wybór, będziemy dziś mieli co robić..





A i  ciasto robiłam w niedzielę, co mi się rzadko zdarza.. pyszne było bardzo, jutro też je poczynię..napewno je znacie - zeberka:-) Dzieci obowiązkowo czatują z łyżeczkami, co by wyjadać z miski..:-)


Jutro dla niektórych zaczyna się długi weekend, ja niestety na stanowisku pracy, jako jedyna nie mogłam wziąć urlopu ani dziś ani w piątek..:-(  Tak to już jest jak bierze się zwolnienia na opiekę nad dziećmi..ha, śmieszne..

Życzę Wam wszystkim miłego odpoczynku jutro i na cały dluuggiii weekend.








16 komentarzy:

  1. Ja Ci dam leniuchowanie. Prosze pisac bo ja lubie czytac co u Ciebie slychac.
    Moj maz od piatku ma 3 dni dla nas znowu! Juz sie ciesze!
    Pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę sie mamo A.i V., że będzie znowu rodzinnie u Ciebie:-) I cieszę się jeszcze bardziej, że lubisz do mnie zaglądać..Vice versa..hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. No własie proszę sie uaktywnic blogowo, zleźć z tapczana.
    Gratuluje łosia biegunowego i trzymam kciuki za korytarz. On jest w bloku?
    Buziolki w nochy

    OdpowiedzUsuń
  4. CEGLANY KOMINKU rozpalaj się częściej i ogrzewaj nas swoimi historiami :)
    - Mogę domyślać się, że Halloween był udany;
    takie dekoracje :-)
    Papużki słodkie, cisto pycha (mój synuś też uwielbia zeberkę) a klatka na pewno dostanie drugie życie; -ZOBACZYSZ - posyłam buziaki i życzę miłych chwil w pracy

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki Dziewczyny, cieszę się, że lubicie zaglądać do mojego zwykłego życia:-)
    Hannah: mieszkamy w domu trzyrodzinnym, każdy na osobnym pietrze, kazdy gospodarzy sobie sam:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. MMMMMM kominek cudowny ....a co do schodów to polecam pomoc-kontakt na :http://dekoracje-stani.blogspot.com/ lub http://www.dekoracje-stani.pl można tam podpatrzeć galerię i porozmawiać z kimś kto takie prace wykonuje...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wsparcie. No faktycznie też tak czytałam, że chudnąć powinno się tyle czasu ile się tyło, u mnie to ponad pół roku wychodzi. Zobaczymy, ale w sumie już 1,7 kg w kilka dni mam spalone! W zasadzie to nie jest tak źle!
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kalimonio, ale ja Ci wysłałam zaproszenie do mojego bloga na pocztę, sprawdź proszę :-) Czy mail m.w12@op.pl to Twój ? Na ten adres wysłałam już dawno temu :-)))
    Zdjęcia halloweenowe przecudne, dyńka wspaniała :-)
    Ja jutro mam wolne, ale w piątek idę do pracy, więc taki przerywany weekend będę miała :( ale trudno.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :-( naprawdę Wisienko? to miło mi, że o mnie pamiętasz:-) ale jeszcze raz sprawdziłam pocztę i nie mam takiego zaproszenia:-( A adres jest ok: m.w12@op.pl.. pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  10. Kalimonio ale party halloween było napewno udane, super dekoracje. co do papużek to hmm mój Kuba zażyczył sobie papużke lub innego ptaszka na urodzinki które za dwa tygodnie są ... Dzieki za przypomnienie uwielbianego przeze mnie ciasta, wieki go nie robiłam ... Trzymam kciuki za remont, koniecznie wrzucaj fotki zz przemiany, my mieliśmy malować pokój gościnny ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie jeszcze w tym roku...
    Jak znajdziesz czas napiszz mi proszę np na maila dlaczego niektóre z nas zamykają swe blogi, bo ja sama też juz byłam w desperacji ale dziewczyny namówiły mnie bym tego nie robiła ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy to przez ten kominek (co na zdjęciu) Św. Mikołaj spuszcza dzieciom prezenty (?) bo tak właśnie onyż wygląda w mojej wypbraźni.

    A dlaczego niektórzy ludkowie blokują swoje blogi (jak wspominasz) dla innych? Nie "rozumniem"!

    OdpowiedzUsuń
  12. To wyślę raz jeszcze :-) Nie wiem czemu tak się dzieje, bo u mnie widnieje w zaproszeniach wysłanych, ale nie potwierdzonych. Sprawdzę czy może jakiejś literówki tam nie ma jak przepisywałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Yyyyyy...tak Kalimonio :) Napisałam mw bez kropki :/ teraz już jest wysłane na prawidłowy adres, a ja się zastanawiałam dlaczego nie potwierdziłaś zaproszenia hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że impreza w przedszkolu się udała:)Ciasto również wygląda smakowicie:)
    Zyczę pomyślnego zakończenia remontu - jestem ciekawa jak będzie wygladać po.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda na to,że impreza była super;-)
    A ciasto smakowite, sama bym leciała z łyżką do wyjadania z miski, co się więc dzieciakom dziwić;-)))
    Pozdrawiam i czekam na Twoje kolejne pisanie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Och leń nie tylko Ciebie dopadł. Ja też mam ostatnio coś mało weny i to do wszystkiego. Niby coś robię, ale nie taki ma być z tego efekt. Goście w gospodarstwie są to i praca codzienna, ale jakoś trzeba do przodu. Zdjęcia śliczne . Stół pięknie udekorowany a schodami to nie ma się co tak przejmować;-)) Ale jak je zrobisz to będą odlotowe. Koniecznie musisz się pochwalić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz:-)